Na co dzień robię to co kocham – fotografuję ludzi.
Takie zdjęcia wykonuję już 7 lat, a fotografią jako taką pasjonuję się już od przeszło 15 lat. To kawał czasu, podczas którego nauczyłem się (ale jednocześnie wciąż się uczę) patrzyć i zauważać. Emocje, zanim wybrzmią. Drobne gesty, które często mówią więcej niż słowa. I momenty, które czasami trwają tyle co mrugnięcie oka, ale zostają na zawsze.
Mógłbym tutaj napisać trochę o sprzęcie, posiadanej wiedzy i technice. Ale fotografia to dla mnie coś więcej – to opowieść o Was i o Waszych przeżyciach, które trudno opisać słowami, a które chcę zatrzymać w kadrze.
Mój ulubiony moment podczas robienia zdjęć? Ten, gdy zapominacie o aparacie i przestajecie się pilnować. Kiedy stres opada, uśmiechy stają się najszczersze, a spojrzenia robią się prawdziwe. W tych chwilach nie trzeba nic dodawać – wtedy wszystko się dzieje.
A z takich bardziej namacalnych momentów lubię ciszę przed ceremonią, śmiech podczas przygotowań, spojrzenia, które trwają sekundę, ale mówią wszystko. I te wszystkie momenty pomiędzy. Dłoń szukająca dłoni, głęboki wdech przed i jeszcze głębszy wydech po. To tam kryje się prawdziwa historia i to to właśnie te drobne momenty budują historię dnia.








